Podczas dyskusji mocno wybrzmiała wypowiedź Jerzego Białomyzego który mówił o doświadczeniach powiatu sokólskiego graniczącego z Białorusią i o tym co samorząd powiatowy robi, by poprawić bezpieczeństwo jego mieszkańców.
Jedną z kluczowych kwestii, które poruszył był fakt, że w części powiatu sokólskiego polskie sieci komórkowe są wypierane przez sygnał z Białorusi, co powoduje, że mieszkańcy mają problem z połączeniem się z polskimi służbami ratunkowymi, z numerem 112. W jego ocenie to jeden z najbardziej podstawowych problemów bezpieczeństwa państwa.
Powinniśmy zrobić tak, żeby na naszym terenie można było dodzwonić się pod 112, żeby mogły zareagować polskie służby. To jest jeden z elementów bezpieczeństwa zwykłego, szarego obywatela – zaakcentował.
Samorządowiec zaznaczył, że mimo ograniczeń powiat sokólski stara się systemowo budować odporność na kryzysy. Kluczowym kierunkiem działań jest autonomia energetyczna. Jak mówił, przygotowywany jest projekt budowy ogniwa stabilizacyjnego przy szpitalu w Sokółce, które ma pozwolić utrzymać działanie bloków operacyjnych, przynajmniej przez pewien czas, nawet po odłączeniu od krajowego systemu energetycznego.
Białomyzy szeroko mówił również o inwestycjach w odnawialne źródła energii.
Projekt zakłada instalację fotowoltaiki zarówno dla mieszkańców, jak i dla budynków użyteczności publicznej. Ten klaster energii obejmuje pięć gmin. Mamy 3,36 megawata fotowoltaiki i około 330 magazynów energii. To oznacza, że przynajmniej przez jakiś czas lokalne oświetlenie, ujęcia wody i punkty dowodzenia mogą działać niezależnie od systemu krajowego – przekonywał.
Według niego decentralizacja energetyki może okazać się kluczowa w przypadku ataku na krajową infrastrukturę krytyczną. Samorząd inwestuje także w agregaty prądotwórcze, systemy alarmowe oraz powiadamianie SMS.
Ważnym elementem przygotowań są również szkolenia mieszkańców i lokalnych liderów.
Wdrażamy system szkoleń dla sołtysów i radnych z zakresu rozpoznawania wojny psychologicznej i tego, co się może zdarzyć – poinformował samorządowiec.
Białomyzy podkreślał, że odporność społeczna jest dziś równie ważna jak infrastruktura techniczna. Dlatego organizowane są szkolenia dotyczące pierwszej pomocy, bezpieczeństwa w sieci czy przygotowania plecaków ewakuacyjnych.
Samorządowiec mówił też o przygotowywaniu miejsc doraźnego schronienia w szkołach i szpitalach:
Powiat sokólski nie jest biernym obserwatorem tego, co dzieje się na Wschodzie. Staramy się poprzez nasze działania przygotować się do tego, co nie daj Boże może się zdarzyć – zakończył.
Paneliści wielokrotnie podkreślali, że wojna w Ukrainie zmieniła sposób myślenia o bezpieczeństwie. Eksperci wskazywali, że zagrożenia hybrydowe obejmują dziś nie tylko działania militarne, ale także cyberataki, dezinformację oraz próby destabilizacji infrastruktury energetycznej i społecznej.
Profesor Grygorij Monastyrski z Ukrainy mówił, że współczesne państwo musi nauczyć się funkcjonować w warunkach ciągłego zagrożenia. Zwracał uwagę na konieczność decentralizacji systemów energetycznych, tworzenia lokalnych źródeł zasilania oraz edukacji obywateli od najmłodszych lat.
Przedstawiciele branży energetycznej podkreślali z kolei, że bezpieczeństwo energetyczne staje się fundamentem funkcjonowania państwa. Wskazywano, że wojna na Ukrainie pokazała, jak ważna jest dywersyfikacja źródeł energii oraz zdolność szybkiego odbudowywania infrastruktury po atakach.
Wnioski z debaty były jednoznaczne. Polska musi szybciej budować odporność państwa i samorządów na sytuacje kryzysowe. Kluczowe znaczenie mają inwestycje w energetykę rozproszoną, systemy łączności, edukację obywateli oraz współpracę między państwem, samorządami i biznesem.
/KP, KJ/