Uczestnicy warsztatów decoupage w sokólskiej bibliotece doskonale to rozumieją. Przyszli nie tylko po nowe umiejętności, ale także po pomysły na własne, niepowtarzalne upominki.
Justyna Paszkowska, prowadząca zajęcia, przekonuje, że decoupage jest techniką prostą i dostępną dla każdego, nawet dla dzieci. Wystarczy pomalować deseczkę białą farbą, przykleić serwetkę, papier ryżowy albo dowolny wzór, który tylko przyjdzie do głowy. Potem nieco ozdób: brokat, perełki, wstążki… możliwości są właściwie nieograniczone. Na koniec lakier i gotowe. Zwykła deska zmienia się w dekorację, która może zawisnąć na ścianie, stanąć na półce albo stać się pięknym prezentem.
Można tworzyć nie tylko deski, ale i lampiony ze zwykłych słoików, które po odrobinie pracy stają się nastrojową ozdobą.
Pani Justyna przyznaje, że rękodzieło to dla niej coś więcej niż hobby. Przez lata tworzyła prace na bazarki, z których dochód wspierał schronisko.
Takie prezenty naprawdę sprawiają radość. Są od serca, a to cenię najbardziej - mówi.
Warsztaty stały się też miejscem spotkań i integracji. Uczestniczki, choć wcześniej się nie znały, szybko wymieniły się doświadczeniami, pomysłami i uśmiechem.
Jolanta Koper przyznaje, że przyszła z ciekawości, bo nigdy wcześniej nie próbowała tej techniki.
Zawsze podziwiałam takie ozdoby na szkle, a dziś sama stworzyłam coś zupełnie innego - opowiada z uśmiechem.
Jedno jest pewne: własnoręcznie zrobiony prezent to strzał w dziesiątkę. Tworzy się go nie tylko z materiałów, ale i z emocji, a później wręcza z poczuciem, że daje się komuś coś naprawdę osobistego.
/SM, JS, TL/